| Pomoc dla pogorzelców |
|
|
|
| Aktualności |
| Wpisany przez Ewelina Szczepkowska |
| sobota, 02 stycznia 2010 23:28 |
|
Za kilka dni minie miesiąc od strasznego wypadku w Kamienicy Królewskiej, gdzie zaczadziło się troje maleńkich dzieci. One nie doczekały gwiazdora, choinki, prezentów, choć, być może, jakieś drobiazgi, ukryte gdzieś... na nie czekały.
Postanowiliśmy się dowiedzieć, jak dziś wygląda sytuacja tej tak boleśnie doświadczonej przez los, rodziny. W owych tragicznych dniach wiele osób ofiarowywało im swą pomoc. Czy ją otrzymali?
– Początkowo ta rodzina nie chciała pozostać w mieszkaniu, kojarzyło
im się wyłącznie ze stratą i bólem – mówi T. Kobiela. – Takie
informacje pojawiły się również w mediach, jak i to, że nasz samorząd
zdecydował się pomóc rodzinie, ofiarowując im inne lokum. To prawda,
taki mieliśmy zamiar. Nawet mieszkanko już było, bardzo przyzwoite, dwa
pokoje, kuchnia, łazienka, ale gdy szok trochę minął, ci państwo
zdecydowali się jednak pozostać w starym mieszkaniu w Kamienicy
Królewskiej. Skoro tak zdecydowali, to ich wola i musimy ją uszanować.
Skoro nie dajemy mieszkania, to zdecydowaliśmy się pomóc w remoncie
obecnego domku.
Źródło: Gazeta Kartuska
|
| Poprawiony: środa, 06 stycznia 2010 10:24 |



