Drukuj

„Cudze chwalicie...” - czyli o wanodze do Kartuz

D. Wilczewska w dniu: 26 listopad 2010.

25 listopada br. uczniowie uczęszczający na lekcje języka kaszubskiego w ZSP w Przodkowie odbyli wycieczkę do Kartuz. Mimo tego, że pogoda nie zachęcała do spacerów – silny wiatr, opady śniegu i niska temperatura powietrza, młodzież z zapałem i humorem uczestniczyła w wanodze. Odwiedziliśmy Muzeum Kaszubskie im. Franciszka Tredera w Kartuzach, po którym oprowadził nas p. Tadeusz Wanke. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, a opisując to, co zobaczyliśmy chcemy zachęcić do podróży w przeszłość i do zwiedzania Kartuz oczywiście.

 

 

W sali poświęconej rybołówstwu zobaczyliśmy dwa typy czółen używanych do połowu ryb. W sali znajdują się narzędzia i sprzęt używany przez rybaków podczas połowów jeziorowych, m.in. ościenie wielozębne do kłucia ryb, kaganek służący do zwabiania ryb światłem, sieci zastawne, żaki oraz sieć ciągniona tzw. "klepa" wyposażona w pływaki, ciężarki i liny plecione z korzeni sosny.

W sali z ekspozycją na temat rolnictwa zapoznaliśmy się z podstawowymi narzędziami związanymi z uprawą roli. Są to radła ramowate, pługi dwurękojeściowe, walec pierścieniowy, brona beleczkowa, kultywatory. Na wystawie znajdują się dwa jarzma (uprząż podwójna do zaprzęgów z krów i wołów) oraz kleki (uprząż do zaprzęgów pojedyńczych). Ciekawostką jest, że na Kaszubach stosunkowo późno stosowano zaprzęgi konne. Konie należą do zwierząt ciężkich, zaś tereny Kaszub, to torfowiska, gleby miękkie, podmokłe. Zastosowanie więc konia w pracach polowych powodowało jego grzęźnięcie w miękkim gruncie. W sposób skuteczny i zasadniczy tym utrudnieniom zapobiegały tzw. "buty końskie" zakładane przed rozpoczęciem prac polowych na kopyta zwierzęcia.

W sali z gospodarstwem domowym przedstawione zostały narzędzia stosowane do mierzenia płodów rolnych, ich przechowywania, przetwarzania żywności oraz podstawowy sprzęt kuchenny. Jest tam beczka na zboże wydrążona w pniu, korzec i mace plecione z korzeni sosny. Widoczne są również przyrządy służące do obróbki ziarna stępa ręczna do łuszczenia zboża na kaszę oraz żarna rotacyjne. Ciekawą kolekcję stanowią masielnice tzw. kierzenki, z których najciekawszą jest masielnica kołyskowa występująca w większości gospodarstw kaszubskich. Różnorodną natomiast kolekcję stanowią foremki do masła oraz wałeczki stosowane do uzyskiwania na wytworzonym maśle elementu dekoracyjnego.

Na ekspozycji dotyczącej garncarstwa przedstawiono gotowe wytwory ceramiczne w postaci kafli piecowych, wazonów i wyrobów ceramicznych z warsztatu znanych na Kaszubach rodzin Meissnerów, Neclów i Kaźmierczaków.

W sali, gdzie umieszczono przykłady tradycyjnej i współczesnej sztuki ludowej Kaszub, wyeksponowane są bardzo bogato zrobione hafty. Czepce kobiece wykonywane były w początkowym okresie przez hafciarki z klasztorów w Żukowie i Żarnowcu, a później również przez zamożne Kaszubki. Podstawowymi motywami haftu czepcowego były motywy roślinne (tulipany, palmety, stokrotki, owoce granatu). Czepce używane były jedynie przez zamożne kobiety, gdyż w połowie XIX wieku wartość czepca przewyższała wartość krowy. Oglądaliśmy bogatą kolekcję obrazów malowanych na szkle.

Sprzęt zgromadzony w izbie kaszubskiej to przede wszystkim meble ludowe codziennego użytku. Gdy przybył nieoczekiwany gość i zaistniała potrzeba przenocowania wykorzystywano do tego celu komodę. Najciekawsze z prezentowanych mebli to łóżko dla młodzieży, które w miarę potrzeby rozsuwano. Rosło ono wraz z dzieckiem, gdyż rozsuwano je wraz ze wzrostem dziecka. W izbie reprezentujemy również kosze plecione z korzeni sosnowych wykonane przez kobiety zimowymi wieczorami. Szczególną uwagę zwrócił "pyzder" dyscyplina, która wisiała pod ręką na łóżku rodziców (łóżko to posiadało specjalne "firanki" po to, "aby rodziców muchy nie pogryzły") i służyła do karania nieposłusznych dzieci. Rodziny kaszubskie były bardzo liczne a zamieszkiwały często tylko jedną izbę.

  • Wanoga_13
  • Wanoga_3

Jest też sala ,w której zgromadzono przedmioty wchodzące w skład posagu panny młodej. Na Kaszubach bowiem tradycją było, że dziewczyna wychodząca za mąż otrzymywała od rodziców posag. W nim było kilka skrzyń wianowych z pościelą, bielizną, sprzęt codziennego użytku, w tym bębenek do palenia kawy, kijanki do prania, tarka, wagi, maselnice. Często w mereszkę pościeli wszywano gałązkę mirtu z wianka ślubnego, gdyż zgodnie z tutejszymi obyczajami, panna mieć mogła bezbolesne porody. W skrzyniach wianowych znajdowały się również sekretne skrzynki (skrytki) z kosztownościami. W dzień przeprowadzenia się młodej małżonki do domu męża państwo młodzi przejeżdżali na nowe gospodarstwo. Zasadą było, że panna młoda powinna zamieszkać na gospodarstwie męża wnosząc mu swój posag.

W korytarzu Muzeum wyeksponowano obiekty związane z obrzędami i zwyczajami dorocznymi, instrumenty muzyczne oraz zabawki ludowe. Są tam m.in.atrybuty przebierańców z okresu Bożego Narodzenia tzw. "gwiżdżów". Wśród instrumentów muzycznych znajdują się: bazuna, burczybas i skrzypce diabelskie, które wykorzystywane są do dzisiaj przez kaszubskie zespoły folklorystyczne. Ciekawostką na wystawie są "nuty kaszubskie", które znane są z pewnymi drobnymi różnicami na terenie całych Kaszub. Ich pochodzenie nie jest znane. Szczególną rolę odgrywały one w okresie zaborów, gdy następowała silna germanizacja tutejszej ludności. Służyły do utrwalania rodzimego słownictwa kaszubskiego. Młodzież ZSP Przodkowo pozytywnie zaskoczyła przewodnika, kiedy zdecydowanym głosem zaśpiewała jemu kaszubskie nuty.

W Kartuzach jest wiele miejsc, które wiążą się nie tylko z historią miasta, ale całych Kaszub. Bez wątpienia jednym z takich miejsc jest Kolegiata pw. Wniebowzięcia NMP w Kartuzach. Nasz przewodnik pan Adam wprowadził nas w tajniki zakonu pochodzącego z czasów średniowiecza. Gotycki kościół z kamienia polnego i cegły zbudowany został w latach 1383- 1403. Świątynię otaczało 18 eremów, czyli pustelni zakonników. Nad brzegiem Jeziora Klasztornego znajdowały się budynki gospodarcze: słodownia, młyn, piekarnia, browar, spichlerz, stajnia, dom pożarny i rybacki. Klasztor przetrwał 444 lata. Ostatni kartuzjanin zmarł w 1859 roku w eremie do dziś zachowanym. Kartuzjanie spędzali czas na modlitwie, umartwianiu, samotności, milczeniu i pracy. Nie jedli tez mięsa, pożywiali się warzywami i owocami uprawianymi przez siebie.

 

Pozdrowienia z Kartuz. Mamy nadzieję, że zachęciliśmy choćby odrobinę do wycieczki po stolicy Kaszub, której historia ma mnóstwo ciekawostek i na pewno każdy znajdzie w niej coś dla siebie interesującego.



D. Wilczewska